niedziela

Najlepsza ze wszystkich nocy to noc sobotnia!

Miał rację Junior Stress ;-)
No i ja też znam ten stan... ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=J2aRGzpin7o

A cóż to się stało? A co to? A kto to? A gdzie? Czyli mój pierwszy raz... w klubie! ;-)
Właściwie to nie było planowane. Sobota była pełna nauki, zrobiłam taaak dużo. Kurczę, gdzie się podział mój leń? Poszedł se. O! :D
Wieczorem chciałam ruszyć jeszcze kilka rzeczy do szkoły, ale byłam już zmęczona. Oczywiście w sferze naukowej, bo byłam wciąż pełna energii ;-)
I wtedy napisała Basia. No i wyszło.
Około 22 nieopodal klubu Remont w Warszawie parkuje złote, niewielkie, niepozorne autko. Wysiadają z niego dwie młode dziewczyny. Równie niepozorne. Zmierzają w kierunku bramkarzy. Wchodzą bez problemu. I zaczyna grać muzyka.
Pierwszy raz byłam w klubie i nie wiedziałam czego się spodziewać. A to, co zobaczyłam mi się spodobało ;-) Dużo ludzi, dym, muzyka, taniec. Poznałam kilka fajnych dziewczyn, znajome Basi. Na początku czułam się trochę nieswojo w nowym towarzystwie, ale potem się rozluźniłam. Pomógł mi żywiec ;-)
Na parkiecie nie byłam zbyt śmiała, ale kilku facetów tańczyło przy mnie. Nie szukałam wrażeń, więc nie okazywałam zainteresowania. Toteż niedługo potem nikt już mi nie mącił.
W Remoncie oprócz baru i parkietu, w dolnej części lokalu odbywa się karaoke. Co prawda do mikrofonu mnie nie zagoniono,. ale i tak wszystkie śpiewałyśmy dobrze się przy tym bawiąc.
W przyszłym tygodniu zamierzam wybrać się tam jeszcze raz. Jacyś chętni? :D

Tydzień minął szybko, pełen zajęć i nauki. Ten będzie podobny. Kolejne będą leciały, aż w końcu obudzę się i pójdę napisać maturę. Przerażające.
Ostatnio odpuszczałam sobie z dietą i teraz trzeba wziąć się w garść i ostro zachować rygory. A właśnie. Zjadłabym coś...

Założyłam sobie konto na takiej fajnej stronce Vitalia.pl, jest tam wiele ciekawych tematów, forum i takie fajne paski postępu diety. Link do mojego profilu zamieszczam po lewej stronie wpisów, w zakładce Warto zajrzeć.
Póki co stanęłam w miejscu, ale dla dramaturgii podałam nieco wyższą wagę niż w rzeczywistości.
Kilogramy- strzeżcie się!

Życzę Wam miłej końcówki weekendu i samych pozytywnych wrażeń w tym tygodniu!
Do napisania ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wierzysz w znacznenie snów?